
Każda kobieta ma coś z wiedźmy czarownicy i anioła ;) (i żeby nie było... wiedźma to ta co wie )
|
|
poniedziałek, 26 grudzień 2011, 01:32
Nadwrażliwość
|
Znalazłam powód mojego nieudanego chwilami życia - nadwrażliwość.
To jest okropne, kiedy oceniasz wszystko przez pryzmat wciąż wyrządzanych Tobie krzywd. Oj! Można wpaść w szaleństwo... To jest jak obsesja, kiedy oskarżasz wszystkich o to, że cię nie lubią, że jesteś dla nich nikim, że wciąż z tobą rywalizują, bo chcą być lepsi... każdy gest w Twoją stronę jest odczytywany jako nieszczery, udający tylko przyjaźń - bo przecież to nie jest możliwe, żeby ciebie ktoś lubił...
Odbiór świata przez ciebie jest zbyt mocny, zbyt trudny do zniesienia przez Twoje zmysły. Zamykasz się w sobie myśląc, że tak jest bezpieczniej. Chronisz swój świat, niedopuszczając do zranienia - tak jest lepiej, nie ma bólu...
Myślałam, że to stało się w małżeństwie - ale to nie jest prawdą. To tkwiło we mnie od zawsze.Nasiliło się tylko wtedy, kiedy mąż zamiast mnie zrozumieć postanowił mnie ograniczyć i zamknąć w swojej klatce. Cierpienie przeszło granicę mojej wytrzymałości. Zamknęłam się i niszczyłam swoją wrażliwość, a z nią miłość, radosć, złość, współczucie... i wszystko to, co pozwalało czuć cokolwiek...
Czułam jednak, że dzieje się coś złego, czułam, że musi mi ktoś pomóc, bo zwariuję.
I wstrząsnęło mną, kiedy psycholog zapytała mnie nagle podczas rozmowy - i co pani teraz czuje?
Nie umiałam odpowiedzieć - po prostu mnie zatkało. Człowiek bez uczuć...
Czy dzisiaj jest lepiej? Chyba nie... Pewnie, że wyrobiłam w sobie reakcje obronne, ale wciąż jestem okropnie zła na siebie, pozwalając mojej wrażliwości brać górę i dopuszczać do uczucia zranienia mojej duszy. W jakich momentach? Np. kiedy daję komuś prezent, a on się z niego nie cieszy - jest mi przykro, zbyt przykro. Wtedy, gdy dostanę mniejszą premię - żal w głębi duszy, że mnie nie doceniono, że jestem gorsza od innych i powinnam poszukać nowej pracy, a przecież są osoby, które jej nie dostają wcale... takie tam bzdury, z których sama robię aferę w mojej głowie.
A to nic takiego - to przecież tylko nadwrażliwość...
Może uświadomienie sobie jej istnienia zmieni na nieco lepsze moje życie... |
|
Wasze myśli i opinie:
2
|
|
sobota, 08 październik 2011, 22:12
Moje nic
|
Nic... cisza. Moje życie jest niczym, żadnych wynalazków, zadnych śladów dla potomnych. Nic.
A jednak. Jestem cząstką całości... - nieudanych przemian politycznych, niedemokratycznych wyborów... bo znowu jestem zmuszona głosowac na mniejsze zło :(
Bedę głosować, bo nie chce, zeby jakiś świr zwolnił 10% urzędników nie zapewniając podstaw technologicznych do obsłużenia o 1/3 szybciej podatników... to bzdura, bzdurą jest tysiące obietnic partyjnych... chętnie zagłosowałabym na tych, którzy nic nie obiecują, a ocenią rzeczywistość realistycznie...
Alle... iść do wyborów trzeba, zeby nie wygrali Ci, którzy zmienią nasza rzeczywistosć na gorsze...
|
|
Wasze myśli i opinie:
1
|
|
| O mnie |
 |
| airiana |
|
|
| Słówko o mnie |
| To moja bajka...
Jestem zawieszona w próżni. Byłam Aniołem - będę Aniołem... teraz jestem człowiekiem.Przybyłam na Ziemię, żeby doświadczyć dotyku rąk, emocji |
| Zobacz mój profil |
|
Księga gości
| << | Styczeń 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | | | | | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | | | | | |
Muzyka duszy
linkownia muzyczna






|